Czy w latach 80. możliwe było granie na pięknej zielonej murawie zimą? Z reguły było to trudne, bo o tej porze roku boiska piłkarskie w Polsce przypominały bardziej kartofliska niż miejsca do gry. Był jednak pewien wyjątek – Rybnik, i stadion tamtejszego ROW-u. Kameralny obiekt mógł pochwalić się podgrzewaną murawą. Już na miesiąc przed rozegraniem towarzyskiego spotkania z Finlandią włączono grzanie, aby płyta boiska była w idealnym stanie na mecz. Przykryto ją nawet specjalną folią, aby trawa rosła niemal w cieplarnianych warunkach. System zdał egzamin. Piłkarze, trenerzy i dziennikarze nie mogli nachwalić się znakomitych warunków do rozgrywania spotkania. Na wysokości zadania stanęli również biało-czerwoni, którzy pokonali Skandynawów 3:1, a premierową bramkę w drużynie narodowej zdobył Jan Urban. Był to jedyny mecz kadry A na rybnickim stadionie.
►UWAGA! W archiwum TVP zachował się jedynie kilkusekundowy materiał z tego meczu. Na bazie dostępnych źródeł redakcja Biblioteki PZPN nie była w stanie ustalić numerów zawodników oraz minut żółtych kartek.
M. Pękala
J. Jojko
M. Koniarek
L. Iwanicki
J. Grembocki
Połowa marca nawet w naszym klimacie jest zwykle porą jak najbardziej odpowiednią do rozgrywania meczów piłkarskich. Tymczasem w tym roku na południu Polski zima wyraźnie się przeciąga i w środę na Śląsku wciąż padał deszcz ze śniegiem. Jednak nawet w tych trudnych warunkach sprawdzian naszej reprezentacji z Finlandią należy ocenić pozytywnie, ponieważ i płyta boiska była w bardzo dobrym stanie, i widownia zapełniła się sympatycznie reagującymi kibicami.
Reprezentacja Polski przed meczem z Finlandią. Stoją od lewej: Waldemar Matysik (kapitan), Józef Wandzik, Paweł Król, Waldemar Prusik, Jerzy Wijas, Krzysztof Pawlak, Jan Urban, Ryszard Tarasiewicz, Marek Leśniak, Marek Ostrowski, Jan Furtok.
Kiedy zespoły przystępowały do walki prószył śnieg kontrastujący z zielenią murawy, a wypełnione niemal po brzegi trybuny, mimo towarzyskiego charakteru potyczki przekonywały, iż zapotrzebowanie na futbol w wydaniu reprezentacyjnym jest ogromne.
Osobne słowa należą się organizatorom. Naprawdę świetnie wywiązali się z zadania. Z sercem podeszli do wszystkich problemów takiej imprezy – nie zabrakło niczego: teleksów, programów, ciepłej herbaty dla kibiców i obsługi. Działacze z Rybnika wywiązali się na sto dwa – słowa te kierujemy na ręce prowadzącego biuro prasowe meczu – kol. Adama Barteczki.
To było dość chłodne, środowe popołudnie. Górnicy z pobliskich kopalń wyjeżdżający na powierzchnię po porannej zmianie, czym prędzej zmywali z siebie węglowy pył i co sił gnali na czerwony autobus odjeżdżający z przystanku naprzeciwko kopalnianej bramy. Wielu jeszcze z „taszą” roboczą, w której zazwyczaj nosili do roboty kanapki, przewieszoną przez ramie, zmierzali w stronę miejskiego stadionu. Punktualnie o godzinie 15.30 na murawę kameralnego, rybnickiego stadionu, zdolnego pomieścić wówczas około 20 tysięcy kibiców, wybiegali bowiem piłkarze reprezentacji Polski i Finlandii. Dokładnie 18 marca 1987 roku na stadionie miejskim w Rybniku odbył się mecz towarzyski pomiędzy tymi drużynami. Było to spotkanie inaugurujące międzypaństwowe mecze naszej kadry w sezonie 1987. Mecz miał oczywiście charakter spotkania towarzyskiego, niemniej w pamięci wielu rybniczan i sportowych redaktorów zapisał się na dobre. Dlaczego mecz reprezentacji rozegrany został akurat u nas, w Rybniku? Odpowiedź jest prosta. Urzędujący wówczas na miejskim stadionie przy Gliwickiej ROW był pierwszym klubem w Polsce, który dysponował podgrzewaną płytą boiska.
Widzieliśmy dobry, szybki i ciekawy mecz. Cieszę się, że mogłem spróbować kilku piłkarzy zgłaszających od jakiegoś czasu chęć gry w drużynie narodowej. Nie wszyscy ci, którzy w Rybniku zagrali, potwierdzili swe aspiracje, lecz przekonałem się, że spora grupa zawodników robi postępy. Szybko operowaliśmy piłką, co dezorganizowało obronę fińską i takiej szybkiej gry oczekuję w następnym meczu – z Norwegią (towarzyskim, rozegranym we Wrocławiu 24 marca, wygranym 4:1 – przyp. red.). Tak gra się w całej Europie i my nie możemy być gorsi. Kłaniam się nisko organizatorom za wspaniale przygotowane wszystkie „rozdziały” meczu. Piłkarze musieli się odwzajemnić dobrą postawą.
Zapewne nie przypuszczał, że na boisko wejdzie już w 36. minucie, za kontuzjowanego Marka Ostrowskiego. Jak w debiucie spisał się defensor Górnika Zabrze? „Piłka Nożna” napisała: „Jacek Grembocki musi pamiętać, że obrońca – jak sama nazwa wskazuje – najpierw musi odbierać piłkę, a akcje ofensywne i zdobywanie bramek, to już wyższa klasa piłkarskiego gimnazjum”. Opinia redaktora Pawła Smacznego była surowa. Sam zawodnik inaczej ocenił debiut. „Przyznam się szczerze, że jestem zadowolony ze swojego występu. Mam dopiero 22 lata i już sama możliwość gry w pierwszej reprezentacji jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Jak na debiut, dzisiejszy mecz muszę zaliczyć do jednego z bardziej udanych – odnieśliśmy przecież zwycięstwo” – powiedział na łamach katowickiego „Sportu”.
Od debiutu do strzelenia premierowego gola przez utalentowanego piłkarza minęły ponad 2 lata. Ten fakt na pewno doskwierał zawodnikowi Górnika Zabrze. Jednak każda seria kiedyś się kończy. Pierwsza „napoczęta” została Finlandia. Zawodnik odblokował się i w kolejnym towarzyskim spotkaniu (z Norwegią), znów trafił do siatki. W sumie w 57 występach w koszulce z orzełkiem strzelił 7 goli. „Był to mój 22. mecz w pierwszej reprezentacji, a zarazem pierwsza zdobyta bramka dla narodowych barw. Ale przecież w końcu musiałem ją strzelić, a że wcześniej się nie udało, to już inna sprawa. Tę dzisiejszą bramkę dedykuję swojemu synowi, który urodził się przed paroma dniami ” – powiedział po meczu uradowany Jan Urban.
Oczywiście, należy wyrazić słowa uznania pod adresem Urbana, który otrzymawszy dokładne podanie od Tarasiewicza precyzyjnie strzelił obok wybiegającego Laukkanena, i pochwalić refleks Leśniaka (znowu po dośrodkowaniu Tarasiewicza, tym razem z wolnego), ale z drugiej strony w obu przypadkach fińscy obrońcy w pełni potwierdzili informacje, iż po raz pierwszy zobaczyli się w tym roku na lotnisku, przed odlotem do Polski. Zresztą dotyczy to większości zawodników gości, którzy wyszedłszy z hal na dobrze przygotowane boisko musieli ustępować wybrańcom trenera Łazarka szybkością, zgraniem.
Przyjechaliśmy, aby wygrać i zostaliśmy srodze pokarani. Nie spodziewałem się takiej gry ze strony Polaków. Myślałem, że to wszystko będzie przebiegać znacznie wolniej. Na usprawiedliwienie swojego zespołu mogę tylko dodać, że ci, którzy grają w Finlandii, od jesieni nie mieli kontaktu z piłką. Ale to żadne tłumaczenie.
Rzadko zdarza się, by dziennikarze mieli tak dobre warunki do pracy. Mimo zimna, stale padającego deszczu ze śniegiem, nie odczuwali niskiej temperatury, bowiem organizatorzy dostarczyli na miejsca prasowe koce oraz gorącą herbatę (bez wzmocnień) w termosach.
► Najwcześniej w historii rozegrany mecz reprezentacji w kraju
► 5. mecz Wojciecha Łazarka w roli selekcjonera reprezentacji Polski
► 111. towarzyski mecz reprezentacji rozegrany na własnym boisku
► Zagrało 16 zawodników z 8 polskich klubów (czterech z Górnika Zabrze)
► 22. mecz reprezentacji przeciwko Finlandii, trzecie kolejne zwycięstwo i 9. kolejne starcie z tym rywalem bez porażki, bilans: 18-2-2, bramki 66-22
► Po tym spotkaniu bilans marcowych meczów ze zdobytą i ze straconą bramką, jak również bez zdobytej i bez straconej bramki, stał się równy – odpowiednio 10-10 i 4-4
► 230. występ w reprezentacji zawodnika o imieniu Józef (Wandzik)
► 330. występ w reprezentacji zawodnika o imieniu Jan (Urban albo Furtok – obaj zagrali od początku meczu)
► 50. występ w reprezentacji zawodnika o imieniu Jacek (Grembocki)
► 10. występ Pawła Króla w reprezentacji
► 10. występ Jerzego Wijasa w reprezentacji
► Po raz 80. Pogoń Szczecin „dała” reprezentanta Polski (Marek Leśniak)
► Po raz 400. Ruch Chorzów „dał” reprezentanta Polski (Janusz Jojko)
► Po raz 250. Widzew Łódź „dał” reprezentanta Polski (Leszek Iwanicki)
► Po raz pierwszy reprezentacja Polski rozegrała mecz w Rybniku – to 15. polskie miasto goszczące biało-czerwonych
► Pierwszy mecz reprezentacji na własnym boisku rozegrany na podgrzewanej murawie
► Pierwszy w historii mecz reprezentacji rozegrany 18 marca
► Debiut Janusza Jojko w reprezentacji
► Debiut Jacka Grembockiego w reprezentacji
► Debiut Leszka Iwanickiego w reprezentacji
► Debiutancki gol Jana Urbana w 22. występie w reprezentacji
► Debiutancki gol Marka Leśniaka w 4. występie w reprezentacji
► W dotychczasowych meczach z Finlandią zdobyliśmy trzy razy więcej bramek niż straciliśmy (66/22)
► 10. gol strzelony przez reprezentację w 10. minucie meczu
► 60. mecz reprezentacji ze strzelonymi dokładnie 3 golami
► 90. towarzyski mecz reprezentacji ze straconą bramką na własnym boisku