Natalie BanduraNatalie Bandura
KronikiPrzez Celtic i Rangers do polskiej kadry kobiet
Przez Celtic i Rangers do polskiej kadry kobiet
Autor: Norbert Bandurski
Data dodania: 12.02.2025
Archiwum prywatne Natalie BanduryArchiwum prywatne Natalie Bandury

W paszporcie w rubryce „imię” wpisane ma „Natalie”, ale nikt w domu nie mówi do niej inaczej, niż „Natalia”. A zatem Natalia Bandura, jedna z uczestniczek zgrupowania Talent Pro w Turcji, nie miała wątpliwości, gdy dostała propozycję gry dla reprezentacji Polski. Skauci projektu „Tarczyński Gramy dla Polski” wypatrzyli ją w Szkocji.

CV 16-letniej napastniczki jest imponujące. Mimo młodego wieku występowała już w Celticu Glasgow, Hibernian Edynburg, a obecnie jest piłkarką Glasgow Rangers i czołową postacią najstarszego rocznika młodzieżowego w klubie. Gra w Szkocji, w której także się urodziła, ale mówi czystą polszczyzną i jest bardzo związana z Polską. – Jeździłam tu na każde wakacje i Boże Narodzenie, zawsze odwiedzałam babcie i dziadków. Zresztą moja pierwsza podróż samolotem, to był lot do Polski. Miałam wtedy kilka miesięcy – opowiada Natalia Bandura. Nauka języka polskiego okazała się tym łatwiejsza, że w Szkocji mieszka liczna Polonia, a rodzice piłkarki zaprzyjaźnili się z wieloma rodakami.

Państwo Bandurowie, którzy pochodzą ze Śląska, od początku dbali o to, by Natalia oraz troje jej młodszego rodzeństwa utrzymywało kontakt z Polską. A nie musiało być to oczywiste, bo sami od dłuższego czasu mieszkali poza ojczyzną. Jeszcze przed narodzinami pierwszej córki w poszukiwaniu lepszego poziomu życia wyjechali do Stanów Zjednoczonych. Tam jednak nie byli szczęśliwi, więc powrócili do Europy. W Londynie im się jednak nie podobało, Manchester także ich nie ujął. Swoje miejsce odnaleźli dopiero w Edynburgu. – Tata zawsze mówi, że po prostu któregoś razu wsiadł w samochód i pojechał bez konkretnego celu. Trafił do Edynburga, spodobało mu się i razem z mamą tam zamieszkali – wspomina środkowa napastniczka lub skrzydłowa Glasgow Rangers.

W Szkocji na świat przyszła i Natalia, i jej rodzeństwo. Tam też aktualna reprezentantka Polski U17 rozpoczynała treningi piłkarskie. Mogło to być zaskakujące dla jej rodziców, bo w najbliższej rodzinie nie było sportowców. Na dodatek ojciec Natalii, choć interesował się piłką nożną, to w pierwszej kolejności był kibicem koszykarskim. – Ja tego nie pamiętam, bo byłam zbyt mała, ale mama opowiadała, że gdy miałam cztery lata, to pewnego dnia przyszłam do niej i po prostu powiedziałam, że chcę grać w piłkę. Była zaskoczona, bo nigdy nie było tego tematu, nie uprawiałam wtedy żadnego sportu, ale wkrótce zapisała mnie na treningi, choć nie wie, skąd się wzięło to zainteresowanie – wyjaśnia Natalia Bandura.

Dziewczynce zajęcia piłkarskie bardzo się spodobały i nie przeszkadzał jej fakt, że przez wiele lat trenowała z chłopcami. Przez siedem sezonów grała z nimi w barwach Linlithgow Rose FC, ale ani koledzy, ani przeciwnicy nie przywiązywali uwagi do jej płci. – Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że jestem inna i nie pasuję do zespołu. Wszyscy grali normalnie, kopaliśmy się z chłopakami po kostkach – śmieje się młoda napastniczka. – Cieszę się, że tak zaczynałam, bo na pewno mnie to wzmocniło – dodaje.

Natalie Bandura i Sebastian MilaNatalie Bandura i Sebastian Mila
Archiwum prywatne Natalie Bandury

Podczas jednego z meczów w chłopięcej drużynie Linlithgow Rose Bandura została wypatrzona przez skauta Celticu Glasgow. Gdy dostała propozycję przeprowadzki i transferu, nawet się nie wahała. Nie dość, że to wielki klub z piękną tradycją, to jeszcze w końcu Polka mogła występować w kobiecych rozgrywkach. W Glasgow spędziła dwa sezony, po czym z rodzicami uznała, że potrzebuje kolejnego kroku do przodu i zespołu, w którym większa uwaga będzie skupiona na zajęciach techniczno-taktycznych. – W Celticu było jeszcze sporo zabawy, to była dopiero grupa U11, ale mój kolejny klub, Hibernian Edynburg był już bardzo profesjonalny – podkreśla Natalia.

Od połowy 2023 roku Bandura jest już jednak piłkarką Glasgow Rangers, a więc obecnych wicemistrzyń Szkocji. Gra w najstarszej grupie młodzieżowej, która jest bezpośrednim zapleczem drużyny seniorek i nie ukrywa zachwytu z warunków, jakie tam zastała. – Wszystko jest tu na najwyższym poziomie. Ćwiczymy w centrum treningowym Rangers, mamy najwyższej jakości sprzęt, sztab, mocne rywalki, wszelkie warunki do rozwoju. To, że mecze rozgrywamy tuż obok Ibrox Park i z murawy widzimy ten słynny stadion Rangers, też robi duże wrażenie – wymienia.

Podobne odczucia wzbudza w nastolatce możliwość bycia częścią reprezentacji Polski U17. Po raz pierwszy dostała powołanie od selekcjonerki Pauliny Kawalec w listopadzie 2024 roku. Na zgrupowaniu selekcyjnym w Pruszkowie spisała się na tyle dobrze, że od ubiegłej niedzieli uczestniczy w zgrupowaniu Talent Pro, podczas którego piłkarki z roczników 2008-2010 trenują w Turcji. – Bardzo mi się tutaj podoba. Wprawdzie początkowo trochę się stresowałam, bo sama leciałam ze Szkocji do Polski, gdzie rozpoczynało się zgrupowanie, ale nerwy już minęły. Teraz się cieszę i skupiam na treningach. Czuję, że szczególnie dużo dają mi zajęcia formacyjne, gdy mogę skupić się na ćwiczeniach przygotowanych specjalnie dla napastniczek – podkreśla Natalia Bandura.

Bandura wciąż czeka na debiut w oficjalnym meczu reprezentacji Polski, ale w biało-czerwonych barwach trenuje dzięki projektowi „Tarczyński Gramy dla Polski”, który skupia się na odnajdowaniu polskich piłkarzy wychowujących się i grających w innych krajach. W ten sposób 16-latka trafiła do kadry. – Grałam jeszcze w Hibernians, gdy trener powiedział mi, że skontaktował się z nim ktoś z polskiej federacji i prosił o kontakt – opowiada piłkarka. Została ona wypatrzona przez Jakuba Szewczyka, jednego ze skautów PZPN, a następnie była obserwowana. W ubiegłym roku zaś uczestniczyła w spotkaniu „Tarczyński Gramy dla Polski” w Ambasadzie RP w Londynie, gdzie przedstawiciele PZPN spotkali się z najzdolniejszymi polskimi piłkarzami i piłkarkami żyjącymi na Wyspach Brytyjskich.

Wkrótce 16-latka dostała powołanie na wspomniane już zgrupowanie selekcyjne i nie miała wątpliwości, czy je przyjąć. – Zawsze chciałam grać w biało-czerwonych barwach. Bardzo się cieszę, że Polska pierwsza o mnie zapytała i że tu jestem – podkreśla urodzona w Szkocji piłkarka Glasgow Rangers i reprezentacji Polski U17.