Hannah BłachewiczHannah Błachewicz
KronikiLubelski talent z Chicago
Lubelski talent z Chicago
Autor: Norbert Bandurski
Data dodania: 12.02.2025
Archiwum prywatne Hannah BłachewiczArchiwum prywatne Hannah Błachewicz

Choć po raz pierwszy w Polsce była dopiero kilka tygodni temu, to od dawna nie miała wątpliwości, że chce grać dla biało-czerwonych. Hannah Błachewicz w styczniu z dumą nosiła biało-czerwone barwy podczas zgrupowania Talent Pro dla najzdolniejszych piłkarek z roczników 2008-2010. Dzięki projektowi „Tarczyński Gramy dla Polski” środkowa pomocniczka już wkrótce może zadebiutować w oficjalnym meczu reprezentacji Polski U17.

– Zawsze wiedziałam, że bardzo chcę grać dla Polski. Marzyłam o tym, choć chyba nigdy nie sądziłam, że faktycznie się to wydarzy. Przyjazd na Talent Pro był dla mnie wielkim przeżyciem – przyznaje Hania. Pod koniec ubiegłego roku dostała pierwsze w życiu powołanie do reprezentacji Polski i w styczniu uczestniczyła w zgrupowaniu Talent Pro w Turcji. Od samego początku imponowały jej profesjonalizm i poziom, z jakimi zetknęła się w polskiej kadrze. – Już po dwóch pierwszych treningach czułam, że piłka w Europie to inny poziom, niż w Stanach Zjednoczonych. Świetnie się tutaj czuję, wszyscy są bardzo mili, bardzo lubię trenerów, którzy dużo pomagają i podpowiadają, co muszę poprawić, co zmienić – mówi Błachewicz, która dotąd występowała jako ofensywna pomocniczka. Polscy trenerzy ustawiają ją jednak nieco niżej, jako środkową pomocniczkę w systemie 1-3-5-2.

Błachewicz tym bardziej jest zachwycona debiutem na zgrupowaniu polskiej kadry, że długo na niego czekała. Urodziła się w Cary koło Chicago. Tam też spędziła całe dotychczasowe życie, bo kilka lat wcześniej jej rodzice przyjechali do Stanów Zjednoczonych. Najpierw za pracą wyjechali z grupą znajomych do Wisconsin, a następnie osiedlili się w Illinois. Tam  29 września 2009 roku na świat przyszła ich jedyna córka – Hannah. Od początku była żywiołowym i ruchliwym dzieckiem, a jej pierwszą pasją stała się gimnastyka. Kiedy miała sześć lat poszła jednak na próbne zajęcia z piłki nożnej. Ot, niezobowiązująca godzina, podczas której trenerzy kopią piłkę z dziećmi. – Od tej pory uwielbiam piłkę nożną. Chciałam ją trenować, robię to od tamtej pory, a gimnastyka musiała pójść w odstawkę – uśmiecha się Hania.

Piłka nożna nie jest w Stanach Zjednoczonych najpopularniejszą dyscypliną, choć akurat drużyn dla kobiet jest stosunkowo wiele. Hannah początkowo trenowała więc nieopodal swojego domu, w drużynie Crystal Lake Force. Później przeniosła się do Eclipse Select SC, a następnie do Rockford Raptors, w którym występuje obecnie. Dwa ostatnie kluby występują na poziomie ECNL (Elite Clubs National League), a więc ogólnokrajowej ligi młodzieżowej, w której występowały choćby Trinity Rodman, Mallory Swanson, Rose Lavelle czy Lindsey Horan. Ich drogą chce podążyć także polska pomocniczka. – Na wszystkie treningi dojeżdżam z domu około godzinę, ale nie wyobrażam sobie swojego życia i swojej przyszłości bez piłki nożnej. Dążę do bycia profesjonalną zawodniczką i wiem, że chcę nią zostać – podkreśla.

W celu realizowania marzeń uczestniczyła także w projekcie Illinois Olympic Development Program dla młodych sportowców. Tam Błachewicz poznała Marka Radziszewskiego, jednego z trenerów, a także dyrektora ds. szkolenia w piłkarskim związku stanu Illinois oraz współpracownika Polskiego Związku Piłki Nożnej. To za jego sprawą Hania trafiła do projektu „Tarczyński Gramy dla Polski”. Radziszewski rekomendował młodą zawodniczką, a trenerzy PZPN zaczęli ją obserwować i zapraszać na obozy szkoleniowe w ramach akcji „Tarczyński Gramy dla Polski”. W końcu, jesienią, 2024 roku Błachewicz odebrała polski paszport, a selekcjonerka reprezentacji U17, Paulina Kawalec, mogła powołać ją na zgrupowanie.

Uzyskanie paszportu było przedłużającą się, ale jednak tylko formalnością, bo chodziło o potwierdzenie, a nie nadanie obywatelstwa. Błachewicz chodziła przecież przez dwa lata do polskiej szkoły w Chicago, z rodzicami od zawsze rozmawiała po polsku, a na dodatek w jej domu kultywowane są polskie tradycje. Nigdy jednak nie miała okazji odwiedzić ojczyzny. Pierwszy raz do Polski przyjechała niespełna miesiąc temu. 19 stycznia w Warszawie rozpoczynało się zgrupowanie Talent Pro, ale Hania wraz z rodzicami przylecieli do kraju już kilka dni wcześniej. – Cała moja rodzina pochodzi z Lublina i niemal w komplecie tam mieszka. Tylko brat taty jest w Warszawie. W ciągu trzech dni przed zgrupowaniem zwiedzałam więc oba miasta. Nie było zbyt dużo czasu, ale zobaczyłam gdzie mieszkali mama i tata, zwiedziłam stolicę, poznałam Lublin. Byłam tam krótko, ale bardzo mi się spodobał – zaznacza Błachewicz.

O Lublinie Hannah wiele słyszała od dzieciństwa, ale ostatnimi czasy nazwa miasta pada w jej domu jeszcze częściej. – Mój tata uwielbia piłkę nożną, zawsze dużo o niej mówił, dużo oglądał. Włączy też czasem transmisję z futbolu amerykańskiego, ale generalnie u nas w domu żyje się tylko piłką. A tata jest ogromnym fanem Motoru Lublin, więc szczególnie w tym sezonie, po awansie Motoru, non stop oglądamy PKO BP Ekstraklasę – kończy Hannah Błachewicz, urodzona i wychowana w Stanach Zjednoczonych 15-letnia reprezentantka Polski.